Auto jak pralka?
sobota, Maj 29th, 2010Jak twierdzi Witold rogowski, ekspert ProfiAuto: „Samochód przestaje być luksusem i zaczyna być postrzegany jako urządzenie, które podnosi komfort życia, a nie prestiż. Urządzeniem, które w dodatku w ostatnich latach stało się kosztem, a nie wartością, bo cena używanych aut spadła dramatycznie.”
Z tej wypowiedzi wynika, że Polacy zaczynają traktować swe samochody czysto praktycznie. Auto przestało być więc już spełnieniem marzenia, ale stało się praktycznym rozwiązaniem, urządzeniem które można porównać do pralki czy zmywarki.
Mimo tych prognoz producenci samochodów wciąż prześcigają się w pomysłach na ulepszanie swych pojazdów i przekonanie klienta, że to wyjątkowe auto. Warto się więc zastanowić jakich klientów chcą oni przekonać. „Fikuśne” samochody kosztujące niemałe pieniądze są kierowane do ludzi z wyższej sfery, którzy mogą sobie na nie pozwolić niekoniecznie po to, aby używać ich do codziennej jazdy do pracy. Przeciętny Kowalski liczy po prostu na spokój i komfort związany z posiadaniem samochodu.